Nasze ulubione rzeczy systematycznego użytkowania

Nasze ulubione rzeczy systematycznego użytkowania

3 października 2018 0 By admin
Kim bylibyśmy bez przedmiotów. Otaczają nas one i kształtują świat, w którym żyjemy. Może nie do końca je szanujemy, traktując je niczym mniejsze zło lub określając je epitetem „złośliwości rzeczy martwych” (w czasie, gdy nie działają).

Wiemy jednocześnie, iż nie da się bez nich za dużo zrobić, że od zawsze przedstawiają uzupełnienie nas samych, wzbogacając nas jednocześnie jako gatunek ludzki.

Kobieta siedząca na tarasie

Autor: Phalinn Ooi
Źródło: http://www.flickr.com

Kim stałby się prosty człek bez krzemienia albo bez nieskomplikowanych narzędzi, jakie ułatwiały my codzienną pracę? Kim stałby się, gdyby nie mógł dzierżyć w ręku narzędzia, którym płoszyłdzikie zwierzęta. Kim bylibyśmy, gdyby nie (osuszanie budynków Poznań – kliknij link) łodzie, maszyny latające i samochody, gdyby nie wymyślono koła. Przedmioty są konieczne, są tak istotne w historii naszych dziejów, jak ich stwórcy. Każdy zna żarówkę lub żelazko, ale nie wie, kto je wymyślił. Zanika pionier, rzecz pozostaje i zostaje czymś powszechnym, niezastąpionym, czymś bez czego nie (koniecznie – informacje) sposób wyobrazić sobie istnienia.

Weźmy na przykład takiego fotografa. Może być niebywale zdolny, może mieć

Funkcjonalne pojemniki na żywność

Autor: Phalinn Ooi
Źródło: http://www.flickr.com

niecodzienny talent do robienia cudownych zdjęć, ale istotnie, gdyby nie aparat fotograficzny, którym robi własne zdjęcia jego próby ostałyby się jedynie w głowie. Identycznie jak pisarz, który ma pomysł na powieść, lecz nie posiada kartki i pióra, żeby przenieść te wizje na papier. Kim stałby się fotograf bez pomocnych rzeczy w jego pracy, bez parasola fotograficznego, bez statywów oświetleniowych (profesjonalne parasole fotograficzne), bez sprzętu studyjnego jak reflektory, ekrany czy namioty bezcieniowe bez sprzętu studyjnego w postaci softboksów? Więcej o reflektorach i softboksach przeczytasz tutaj: profesjonalne reflektory dla fotografa.

Odpowiedź jest prosta: stałby się nieszczęśliwy, gdyż nie potrafiłby przenieść własnych wizji na czytelny nośnik, który każdy może pooglądać. Nie potrafiłby się pochwalić fotografią, musiałby to wszystko opisywać, lecz i tak inni nie rozumieliby jego wizji. Dzisiaj natomiast, w dobie fantastycznych narzędzi graficznych fotograf może jeszcze więcej. Jest zdolny poprawić zdjęcie, dodać do niego elementy, rozjaśnić, zwiększyć intensywność kolorów, i tak dalej. Dzięki takim programom jego wizja i realizacja wybiega jeszcze dalej zbliżając się do ideału. Bez stworzenia rzeczy, bez coraz to nowych, coraz lepszych przedmiotów nigdy byśmy tego nie zdobyli.